Ze wszystkich snów, z którymi ludzie sięgają po sennik, ten budzi chyba największe niedowierzanie. Śni się coś, co na jawie wywołuje tylko odruch obrzydzenia — a stary sennik odpowiada z kamienną twarzą: pieniądze. To nie pomyłka i nie żart wydawcy. To jedno z najsłynniejszych haseł całej tradycji.

Co mówi kanon sennika

Kanon zachował tu dawną ludową niespodziankę w całości: wszy to pieniądze — małe i mnożące się, drobne zyski przychodzące w liczbie. Sennik słynie z takich odwróconych odczytań — pogrzeb wróży w nim długie życie, a brud i nieczystości pieniądze — i hasło o wszach jest tej przewrotności najczystszym przykładem: im więcej robactwa, tym lepiej dla kieszeni. Logika jest chłopska i konkretna: to, co drobne a liczne, sennik czytał przez grosz, który też jest drobny a liczny.

Obok tego kanon trzyma jednak i prostszą nutę: wszy jako rój małych utrapień — nic wielkiego z osobna, wszystko naraz. A wyczesywanie wszy sennik podaje jako drobne długi spłacane jeden po drugim: porządek przywracany cierpliwie, nie jednym gestem.

Co zauważają psychologowie

Psychologowie czytają sny o insektach przez liczbę, nie przez gatunek. Wszy to w tym ujęciu drobne zmartwienia w rojach: obowiązki, uwagi, zaległości — żadne poważne, wszystkie razem nie do zniesienia. Charakterystyczne jest miejsce: tuż przy skórze, na głowie, tam, gdzie widzą inni. Dlatego blisko powierzchni tego snu leży swędzenie wstydu społecznego — lęk przed oceną, poczucie, że coś w nas jest „do wytknięcia".

Ciekawa jest też druga strona: obrazy wyczesywania i odwszawiania pojawiają się często wtedy, gdy śniący naprawdę rozlicza zaległości — spłaca drobne długi, domyka małe zadania. Sen nadąża wtedy za porządkami, które już trwają.

Między starym hasłem a nowym odczytaniem jest zresztą mniej sporu, niż się wydaje. Grosz i drobiazg to w gruncie rzeczy ta sama materia życia — rzeczy małe, liczne i wymagające cierpliwości. Sennik patrzył na nie z nadzieją, psychologowie patrzą z uwagą; obu stronom chodzi o to, co się mnoży.

Pytanie warte przemyślenia

Co w Twoim życiu składa się teraz z samych drobiazgów — zbyt małych, by którymkolwiek się przejąć, i zbyt licznych, by dały Ci spokój?

Wszy we włosach

Najczęstsza wersja tego snu i najbliższa jego środka ciężkości. Włosy to w snach teren widoczny — to, jak się pokazujemy — więc rój drobiazgów właśnie tam uwiera podwójnie: coś małego dzieje się w miejscu, na które patrzą inni. Sennik czyta scenę przez swoje główne hasło, bez zmian; jeśli sen wraca, warto zestawić go ze snami o samych włosach i zapytać, czy nie chodzi raczej o wizerunek niż o pieniądze.

Wszy u dziecka

Scena, którą zna każdy rodzic — i we śnie działa ona jak soczewka. Hasło sennika zostaje to samo, ale ciężar przenosi się na odpowiedzialność: drobiazgi nie są Twoje, tylko kogoś, kogo pilnujesz. Psychologowie zauważają, że sny o dzieciach potrafią zebrać wszystkie codzienne troski rodzica w jeden obraz; liczny, ruchliwy kłopot na głowie dziecka nadaje się do tego wyjątkowo dobrze.

Wyczesywanie i zabijanie wszy

Tu kanon jest niemal czuły: wyczesywanie to drobne długi spłacane jeden po drugim. Nie ma w tym haśle jednego wielkiego zwycięstwa — jest metoda, ząb po zębie grzebienia. Jeśli w Twoim śnie porządek się udawał, zapytaj, jakie małe zaległości właśnie domykasz na jawie; jeśli robactwo wracało, być może metoda jest dobra, ale skala większa, niż chcesz przyznać.


Sennik powie Ci, co wszy znaczą w ogóle — i zrobi to z niezrównaną pewnością siebie. Nie wie jednak, czy Twój sen wraca przed wypłatą, czy przed wizytą u rodziny. Taką odpowiedź daje dopiero pamięć o własnych snach: kiedy się śniło, obok czego, po czym. Właśnie do tego powstaje Dreamlock — prywatny dziennik snów, który słucha, zapamiętuje i maluje. Aplikacja pojawi się wkrótce.