To sen, o którym mało kto opowiada, a śni się prawie wszystkim. Szukasz toalety i każda jest zajęta, bez drzwi albo stoi na środku czegoś w rodzaju dworca. Sennik zna to hasło od stuleci i traktuje je bez cienia zażenowania — z jednym z najsłynniejszych odwróceń, jakie ta tradycja wypracowała.
Co mówi kanon sennika
Sennik utrzymuje stare równanie z kamienną twarzą: nieczystości to pieniądze, zysk z mało wytwornej strony. Ubikacja oznacza ciężary zrzucone z barków. Szukanie i nieznalezienie — brak prywatnego miejsca na pilną potrzebę. Sprzątanie czyta się jako porządek przywrócony tam, gdzie robi się go najmniej chętnie.
Stare książki europejskie traktowały to samo hasło z eufemizmem i zaskakującą pogodą ducha. Kał i nieczystości oznaczały tam pieniądze równie jednoznacznie, a ulżenie sobie — zrzucenie ciężaru. Ubikacja przepełniona albo cuchnąca ostrzegała przed sprawami zaniedbanymi zbyt długo; szukanie ubikacji i nieznalezienie żadnej — przed potrzebą, dla której nie ma prywatnego miejsca. Warto docenić, że tradycja, która potrafi być posępna przy najlżejszych obrazach, przy najmniej wytwornym zachowuje dobry humor.
Co zauważają psychologowie
Sen o prywatności, o którym nikt nie wspomina. Szukanie używalnej toalety — zajętej, bez drzwi, niemożliwie publicznej — należy do najczęstszych snów dorosłych i czyta się jako poszukiwanie prywatności oraz granic w okresie nadmiernego wystawienia na widok. To potrzeby czekające na bezpieczne miejsce, w którym da się je zaspokoić.
Tutaj bardziej niż gdziekolwiek indziej obowiązuje jednak sprawdzenie najprostsze: czasem ciało po prostu prosi śpiącego, żeby się obudził. Warto odhaczyć tę możliwość jako pierwszą. Jeśli sen wraca mimo to, i wraca w okresach, gdy w życiu jest tłoczno — otwarta przestrzeń biurowa, dom pełen ludzi, praca widoczna dla wszystkich — wtedy dopiero zaczyna mówić o czymś więcej niż o pęcherzu.
Pytanie warte przemyślenia
Gdzie w Twoim życiu brakuje ostatnio drzwi, które dałoby się zamknąć?
Szukanie toalety we śnie
Wariant zdecydowanie najczęstszy i najbardziej krępujący do opowiedzenia. Sennik mówi krótko: brak prywatnego miejsca na pilną potrzebę. Psychologia rozszerza to na wszystkie potrzeby, które czekają na bezpieczne miejsce. Charakterystyczny jest w tym śnie szczegół, który śniący pamiętają najlepiej — brak drzwi. Nie brak toalety, tylko brak osłony. To zwykle dokładnie ta rzecz, której brakuje na jawie.
Brudna toaleta
Wariant, przy którym tradycja przestaje żartować: ubikacja przepełniona albo cuchnąca ostrzega przed sprawami zaniedbanymi zbyt długo. To rzadki w senniku obraz mówiący wprost o zwłoce — nie o losie, nie o cudzej intencji, tylko o odkładaniu. Sprzątanie takiego miejsca czyta się odwrotnie i zaskakująco ciepło: jako porządek przywracany tam, gdzie nikt nie robi tego z ochotą. Jeśli w Twoim śnie sprzątałeś, tradycja jest po Twojej stronie.
Nieczystości i pieniądze
Najbardziej znane odwrócenie w całym senniku i jedno z niewielu, które przetrwało bez zmian od starożytności. Kał ma w kanonie własne hasło i mówi to samo: zysk z kierunku, którego się nie spodziewano. Warto pamiętać, czym to jest, a czym nie — stare książki nic tu nie przepowiadały. Obiecywały korzyść z rzeczy uznanej za bezwartościową, co jest raczej postawą niż wróżbą, i akurat ta postawa dobrze się zestarzała.
Słownik powie Ci, co toaleta oznacza „w ogóle”. Nie zauważy, że ten sen wraca zawsze w tygodniach, gdy w domu albo w pracy jest za dużo ludzi. To widać dopiero we własnych snach zapisywanych razem, noc po nocy. Po to powstaje Dreamlock: aplikacja, która słucha, zapamiętuje i maluje Twoje sny. Już wkrótce.
