Ze wszystkich snów ten bywa najbardziej osobisty: ktoś, kogo już nie ma, siedzi przy stole, jakby nigdy nie odchodził. Rozmowa toczy się zwyczajnie, czajnik szumi, a przebudzenie potrafi być darem i stratą naraz. Po polsku szuka się tego snu częściej niż niemal każdego innego — i słusznie, bo w sennikach to jedno z najczulej traktowanych haseł.

Co mówi kanon sennika

Stare senniki, z linią „sennika egipskiego” na czele, traktują odwiedziny zmarłych łagodnie. Zmarła osoba widziana jako żywa i spokojna to w tym kanonie opieka i pamięć, która się komuś należy — znak, że więź nie została zerwana, tylko zmieniła formę. Zmarły ojciec albo matka, którzy przemawiają, to rada, którą tradycja każe brać poważnie. Sennik dorzuca tu swoje domowe zalecenia, bardzo w duchu tej tradycji: zapal świeczkę, dokończ to, co oni chcieliby widzieć dokończone.

Jest w kanonie i ciemniejsza karta: zmarłego, który woła, by iść za nim, dawne senniki czytały surowo. Nowsze łagodzą to hasło do przyziemnej rady — „zadbaj o zdrowie i swoje sprawy” — i to złagodzenie wiele mówi o całej tradycji. To przecież ten sam kanon, który pogrzeb czyta na opak, jako długie życie: sennik lubi odwracać znaki tam, gdzie sen mógłby odebrać komuś spokój. W innych hasłach ta przewrotność bywa zabawna; tutaj jest po prostu miłosierna.

Co zauważają psychologowie

Psychologia traktuje te sny z szacunkiem: należą do najżywszych i najcenniejszych, o jakich ludzie w ogóle opowiadają. Współczesne ujęcie „więzi, które trwają” widzi w nich nie zaburzenie żałoby, lecz jej naturalną pracę — umysł podtrzymuje relację w zmienionej formie. Sny kojące przychodzą zwykle później, te trudne — wcześniej, i jedne, i drugie są zwyczajne. Jeśli sny regularnie odbierają Ci spokój, warto o tym porozmawiać z kimś, komu ufasz.

Pytanie warte przemyślenia

Gdyby ta rozmowa mogła potrwać jeszcze minutę — co chcesz usłyszeć, a co powiedzieć? Odpowiedź zwykle wie o Twojej żałobie więcej niż niejeden słownik.

Rozmowa ze zmarłą osobą we śnie

To wariant, o który ludzie pytają najczęściej. Sennik czyta słowa zmarłych jako przestrogi i rady warte zapamiętania — zwłaszcza gdy mówi rodzic; osobne hasła tradycja poświęca zmarłej matce i zmarłemu ojcu. Psychologowie zauważają coś pokrewnego, tylko bez wróżebnej ramy: w rozmowie sen dopowiada to, czego nie zdążyliśmy powiedzieć na jawie. Warto zanotować, co padło — nie jako przepowiednię, ale jako zdanie, które z jakiegoś powodu było potrzebne. Takie sny rzadko wracają na zawołanie — to, co przyniosły, traktuj jak list, nie jak rozmowę, którą da się powtórzyć.

Zmarła osoba spokojna i uśmiechnięta

Najłagodniejsza odsłona snu. Sennik widzi w spokojnych odwiedzinach opiekę nad domem śniącego, a w uśmiechu — cichą pomyślność; w ujęciu psychologicznym taki sen często pojawia się wtedy, gdy żałoba znalazła już swoje miejsce i pamięć może być bardziej wdzięczna niż bolesna. Wielu śniących opisuje te sny jako prezent — i nie ma powodu odbierać im tego słowa. Jeśli chcesz coś z takim snem zrobić, tradycja podpowiada gesty proste jak świeczka; wystarczy też zapisać go rano, póki pamiętasz głos.

Zmarły, który woła, by iść za nim

Ten obraz potrafi wystraszyć, więc nazwijmy rzeczy po imieniu: dawne senniki czytały go ciemno, nowsze świadomie łagodzą — „przyjrzyj się zdrowiu, uporządkuj sprawy” — a psychologia nie widzi tu żadnej zapowiedzi, raczej lęk przed stratą, który we śnie zakłada kostium. Znaczenie niesie to, co czujesz po przebudzeniu, nie sam obraz; sen nie wie o Twojej przyszłości nic, czego nie wiesz Ty.


Słownik powie, co odwiedziny zmarłych znaczą „w ogóle”. Nie zobaczy jednak, że Twój sen wraca w każdą rocznicę albo że zawsze zaczyna się w tej samej kuchni. Taką pamięć buduje dopiero własny dziennik snów — i właśnie do tego powstaje Dreamlock: aplikacja, która słucha, zapamiętuje i maluje Twoje sny. Wkrótce.