Słowo „sennik” zna w Polsce prawie każdy, nawet ktoś, kto nigdy żadnego nie otworzył. Senniki drukowano tanio i w dużych nakładach, a pytanie „co mówi sennik?” do dziś pada przy śniadaniu po dziwnym śnie. Ale czym właściwie jest sennik, skąd się wziął i co naprawdę w nim stoi? Odpowiadamy na podstawie czterech prawdziwych, zachowanych senników, które można przeczytać w bibliotekach cyfrowych.
Sennik w jednym zdaniu
Sennik to słownik snów: alfabetyczna lista obrazów, które mogą się przyśnić, i przy każdym krótkie znaczenie. Hasło wygląda zwykle tak samo: obraz, dwukropek, werdykt. „Wąż: złość ludzka albo zdrada kobiety” – tak brzmi to hasło w starym polskim senniku sprzed 1900 roku. Nie ma tu wyjaśnień, skąd takie odczytanie, nie ma przypisów ani zastrzeżeń. Ta zwięzłość jest znakiem rozpoznawczym gatunku i częścią jego uroku.
Cztery senniki, które cytujemy
Na tej stronie nie powołujemy się na „sennik” w ogóle, tylko na konkretne książki. Każda ma tytuł, rok i miejsce w bibliotece cyfrowej:
| Sennik | Rok | Co warto wiedzieć |
|---|---|---|
| Stary polski sennik | sprzed 1900 | anonimowy, krótkie hasła rozdzielone dwukropkiem |
| Góralczyk, Najnowszy i najprawdziwszy wykład snów czyli Sennik | 1875, Kraków | pseudonim Władysława Ludwika Anczyca; w tytule obietnica wygranej na loterii |
| Najwiarogodniejszy sennik egipski i arabski | 1914, Warszawa | według tytułu 6000 snów ułożonych alfabetycznie |
| Najnowszy sennik egipski z planetami | 1937 | międzywojenny, „ulepszony, uzupełniony i poprawiony” |
Sennik z 1875 roku jest ciekawy podwójnie. Wydano go pod nazwiskiem Kazimierza Góralczyka, a był to pseudonim Władysława Ludwika Anczyca, pisarza (1823–1883). Pełny tytuł obiecuje nie tylko „najprawdziwszy wykład snów”, lecz także „najnieomylniejszy sposób wygrania na każdej loteryi”. Sennik i loteria szły w parze, podobnie jak we Włoszech, gdzie neapolitańska smorfia przypisuje każdemu obrazowi sennemu numer.
Skąd ten „sennik egipski”?
Dwa z naszych senników mają w tytule słowo „egipski”, a warszawski z 1914 roku nawet „egipski i arabski”. Egipt kojarzył się z tajemną wiedzą, więc dawał książce powagę i pomagał ją sprzedać. Treść tych senników to jednak europejska tradycja ludowa, a nie przekład z papirusów. Prawdziwe egipskie księgi snów istniały, o czym piszemy w krótkiej historii interpretacji snów, ale polski sennik egipski nie jest ich potomkiem. Jest potomkiem innych senników.
Jak sennik czyta sny
Kilka cech powtarza się we wszystkich czterech książkach.
Zwięzłość. Hasło ma kilka słów. Sennik z 1937 roku czyta wesz jednym słowem: „pieniądze”. Wesele w tym samym senniku to po prostu „radość”.
Odwracanie. Senniki lubią czytać sny na opak. Robactwo oznacza bogactwo: stary sennik czytał wszy jako szczęście i radość, a późniejsze jako pieniądze. Wesele bywa smutne: sennik warszawski z 1914 roku czytał oglądanie wesela z orszakiem jako wielki smutek, choć wesele we własnym domu jako radość.
Morał zamiast wróżby. Szczególnie w senniku Góralczyka sen bywa przestrogą moralną. Sen o śmierci nie jest tam wróżbą, tylko upomnieniem: kto śni o śmierci, niech przestanie grzeszyć nadmiernym skąpstwem, bo pieniędzy do grobu nikt nie zabiera. Latanie po powietrzu to u Góralczyka pycha, która prowadzi do upadku.
Szczegół sceny. Choć hasła są krótkie, senniki rozróżniają okoliczności. Sennik warszawski z 1914 roku czytał czystą wodę jako długie życie, a wodę stojącą w wiadrze jako dobre utrzymanie. Sennik z 1937 roku przeciwstawiał czystą i spokojną wodę, dobrą wróżbę, wodzie mętnej i wzburzonej, która oznaczała nieszczęście, zwłaszcza dla miłośników procesów sądowych. Ten sam sennik zaczyna hasło o ogniu jednym słowem, „złodziej”, a potem czyta ogień według tego, jak płonie: wielki pożar to wielka kradzież.
Nieufność wobec błysku. Senniki podejrzliwie patrzą na to, co się świeci. Sennik z 1937 roku czyta złoto jako „próżne nadzieje”, choć warszawski z 1914 roku znalezienie złota czytał jako zysk. Kot to w senniku z 1914 roku „zdradliwy wróg”.
Senniki się zgadzają i spierają
Ponieważ senniki przepisywały się nawzajem, wiele haseł brzmi podobnie. Weźmy węża. Stary sennik: złość ludzka albo zdrada kobiety. Sennik z 1914 roku zostawia tylko drugą połowę: zdrada i knowania kobiety. Sennik z 1937 roku czyta węża „w ogóle” jako złość w pobliżu i zdradę kobiety. Góralczyk: chytry wróg. A zabicie węża we wszystkich trzech słownikowych sennikach oznacza zwycięstwo nad wrogami.
Zęby to inny przykład. Stary sennik czytał wypadające zęby poważnie, jako śmierć w rodzinie. Sennik z 1914 roku zawęził to odczytanie do śmierci „starych bab”, a nie własnych bliskich. Jedna książka przepisuje drugą i po drodze coś zmienia. Tak rodzi się tradycja.
Sennik na tle innych kultur
Polski sennik ma krewnych w całej Europie i poza nią, ale nie zawsze zgadza się z nimi. Dla sennika wąż to wróg. Japoński sennik z 1908 roku czytał ten sam sen jako dobre małżeństwo, a chińska Księga Pieśni jako zapowiedź narodzin córki. Te różnice widać obok siebie w narzędziu Sny w różnych kulturach, które przy każdym odczytaniu podaje nazwę książki i stronę. Pełne hasło polskiego sennika i innych tradycji o wężu, z wariantami takimi jak ukąszenie czy czarny wąż, znajdziesz na stronie sen o wężu.
Jak dziś czytać sennik
Sennik nie mówi, co się wydarzy. Mówi, czego spodziewali się, czego bali się i co cenili ludzie, którzy go kupowali: pieniądze, zdrowie rodziny, uczciwość sąsiadów, dobre małżeństwo. Właśnie dlatego warto go czytać. Kiedy stary sennik mówi, że wąż to fałszywy przyjaciel, nie dowiadujesz się niczego o swojej przyszłości, ale możesz zadać sobie dobre pytanie: czy w moim życiu jest ktoś albo coś, czemu nie do końca ufam?
Na tej stronie każde odczytanie z sennika jest podane z nazwą książki, rokiem i stroną, obok tego, co o tym samym obrazie mówią psychologowie. Nie zamieniamy sennika w wyrocznię i nie udajemy, że to nauka. Traktujemy go jak to, czym jest: kawałek polskiej kultury, czasem zabawny, czasem zaskakująco mądry.
Jeśli przyśnił Ci się sen, który nie daje spokoju, zacznij od tego, co w nim czułeś lub czułaś i co Ci przypomina z życia na jawie. Sennik może być tylko pierwszym tropem.